Nie zabieraj mnie! Nie dotykaj mnie!

20.04.2017

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

#las   #zwierzęta   #ptaki   

Wiosną na świat przychodzą leśne zwierzęta. Podczas wędrówek i spacerów można nieoczekiwanie spotkać małą sarnę, cielaka jelenia, dzika czy też lisa. Wydawałoby się, że zwierzęta te zostały porzucone przez swoją matkę.

 

„Leżał samotnie w trawie, więc chciałem/łam go pogłaskać i przytulić", „Wyglądał na takiego samotnego więc postanowiłem/łam go zabrać" – te słowa często słyszą leśnicy, weterynarze oraz ludzie zajmujący się profesjonalnie pomocą dzikim zwierzętom.

Mama na pewno wróci

Dzikie zwierzęta starają się zwiększyć prawdopodobieństwo przeżycia swojego potomstwa „porzucając je". Najlepszym przykładem są sarny. Samice rodzą młode w odosobnieniu i pozostawiają je w ukryciu. Sarny są opiekuńczymi matkami i na pozór samotnie pozostawione koźlę jest pod ciągłą obserwacją troskliwej mamy, która powraca do malucha na czas karmienia.

Jeśli na świat przyszło więcej niż jedno koźlątko, to rodzeństwo może być od siebie oddalone nawet o pół kilometra. Takie zachowanie mamy ma zwiększyć szanse pozbawionych zapachów maluchów na przeżycie w środowisku pełnym zagrożeń.

Młode sarenki narażone są często na ataki drapieżników. Matki, aby uchronić je przed niebezpieczeństwem oddalają się od nich i w ten sposób nie pozostawiają zapachu wabiącego drapieżnika. Młode koźlę w pierwszych dniach życia jest bezwonne, co zabezpiecza je przed niebezpieczeństwem.

Znalezionego w lesie małego koźlęcia nie należy dotykać ani głaskać, by nie przenieść na niego swojego zapachu. Grozi to odrzuceniem przez matkę lub atakiem drapieżcy. Odruchowe gesty ludzkiej opiekuńczości (dotykanie, głaskanie, branie na ręce) są wręcz szkodliwe.

Należy pamiętać o tym, aby w takich sytuacjach pozostawić maleństwo w spokoju, nie dotykać go i oddalić się, bo jego matka znajduje się z pewnością w pobliżu. Każde zabrane zwierzę ze swojego naturalnego środowiska bardzo trudno wychować. Nigdy nie będzie mogło ono wrócić do lasu.

Sprawdź czy tylko nie uczę się latać

Częściej niż na młode sarny i zające możemy natknąć się na młode ptaki. Widząc młodego ptaka pod drzewem należy się zastanowić czy pisklak nie wypadł z gniazda. Jeśli tak się stało należy go włożyć z powrotem do gniazda. Jeśli podczas naszego rozpoznania okaże się, że gniazdo zostało zniszczone i np. leży pod drzewem należy zabrać pisklaka i przekazać go leśnikom lub osobom zajmującym się profesjonalną pomocą zwierzętom.

Za każdym razem musimy się zastanowić czy dziko żyjący ptak potrzebuje naszej pomocy. Jeśli nie jest wyraźnie ranny nie należy go dotykać i pozostawić w miejscu w którym go znaleźliśmy.

Dzik jest dziki

Należy zachować szczególną ostrożność i rozwagę jeśli przypadkiem spotkamy młode dziki. Tym maluchom zawsze towarzyszy ich matka, która na pewno będzie broniła swojego potomstwa. Osoby, które znajdą się w takiej sytuacji muszą brać to pod uwagę. Muszą też wiedzieć, że takie spotkanie może zakończyć się tragicznie. Jeśli jednak matki nie ma przy dzieciach oznacza to, że młode zostały osierocone i bezwzględnie należy im pomóc.

Więc co mam zrobić?

Podejmując decyzję o zabraniu zwierzęcia z jego naturalnego środowiska musimy być świadomi konsekwencji tego czynu. Warto wiedzieć, że według ustawy o ochronie przyrody nie wolno przetrzymywać dzikich zwierząt bez odpowiedniego zezwolenia. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości najlepiej skorzystać z telefonu i zasięgnąć fachowej porady.

Nadleśnictwo Wronki - + 48 67 254 01 48

 

 

To może Cię także zainteresować:
VIII Rajd do Grobów w Lasach Kobylnickich
Ćwiczenia "Las 2017"
Poszukiwania zaginionego grzybiarza

 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. | źródło: wronki.pila.lasy.gov.pl / Mateusz Gniadek | foto: wronki.pila.lasy.gov.pl / Adam Woźniak

Komentarze